Zupa minestrone

Odchudzanie po kwarantannieZupa minestrone jest bardzo zdrowa, dlatego we Włoszech uważa się ją za „eliksir długowieczności”. Nie ma jednego, ścisłego przepisu na to danie, ponieważ minestrone bazuje głównie na warzywach sezonowych i różni się w zależności od regionu. Bez problemu można wykonać ją z warzyw, które znajdziesz w swojej zamrażarce, jeśli jeszcze w ogrodzie albo w sklepie nie ma świeżych, młodych warzyw. Jest to zupa bardzo dietetyczna, więc idealna na teraz jeśli podczas dłuższego czasu siedzenia w domu, nabyłeś parę kilogramów nadprogramowych 

Składniki:

  • 1 litr wywaru warzywnego
  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • 1 mała cebula, drobno posiekana
  • 3 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • szczypta płatków chilli (opcjonalnie)
  • 150 g mrożonego groszku
  • 150 g mrożonego bobu
  • 150 g mrożonej zielonej fasoli
  • 150 g mrożonych brokułów
  • 150 g mrożonego kalafiora
  • garść mieszanych ziół (bazylia, szczypiorek, natka pietruszki) i parmezanu
  • opcjonalnie: pesto

Zagotuj wcześniej przygotowany wywar warzywny lub rosół. W międzyczasie rozgrzej oliwę w dużym rondlu i podsmaż cebulę, czosnek i płatki chilli. Dodaj mrożone warzywa i gorący wywar. Doprowadź zupę do wrzenia. Gotuj zupę na wolnym ogniu przez 20 minut. Podaj zupę z mieszanymi posiekanymi ziołami, startym parmezanem. Przed podaniem możesz dodać do zupy łyżkę Pesto.

Zupa cebulowa z jabłkami na winie

Zupa cebulowa z jabłkami i ciecierzycą na winie
Zupa cebulowa jest pyszna i łatwa do przygotowania. Tajemnica smaku to duszona na maśle cebula, dobry bulion i białe wino. A ja tę zupę podrasowałam dodatkowo jabłkami i z moją ulubioną ciecierzycą. Smacznego !

Składniki:

  • 5 dużych cebul pokrojonej w półtalarki
  • 1 duży por pokrojone w plasterki
  • 2 jabłka obrane i pokrojone w ćwiartki
  • 2 ziemniaki obrane i pokrojone w kostkę
  • 0,7 l litr wywaru warzywnego (lub rosołu jeśli jesz mięso)
  • 3 listki laurowe
  • 1 gałązka tymianku lub 1 łyżeczka tymianku suszonego
  • sól i pieprz do smaku
  • 100 ml wytrawnego, białego wina lub cydru
  • 2 łyżki masła
  • 2/3 szklanki ugotowanej ciecierzycy

W dużym garnku z grubym dnem stopić masło na średnim ogniu. Włożyć cebulę, pory i jabłka i smażyć 10-15 minut, co jakiś czas mieszając. Kiedy cebula, pory i jabłka zmiękną, dodać pokrojone ziemniaki i zalać winem. Doprowadzić do wrzenia i gotować kilka minut. Wlać wywar, dodać listki laurowe, tymianek, sól i pieprz. Zmniejszyć ogień i gotować na wolnym ogniu przez 30 minut. Wyjąć listki laurowe i tymianek, odlać połowę zupy i zmiksować na gładko. Połączyć obie części zupy i podgrzać. Jeśli zupa jest zbyt gęsta, można dolać trochę bulionu warzywnego. Na sam koniec dodajemy ugotowaną ciecierzycę. Możemy dodać także szczypiorek, kleksy śmietany lub jogurtu kokosowego albo tarty parmezan.

Barszcz wigilijny

Wigilijny barszcz

Wigilijny barszcz gotuje się bez wywaru mięsnego, więc może być trudno go doprawić. Może smakować mało wyraziście np. gdy na co dzień używamy gotowych kostek rosołowych i „warzywek”. W razie potrzeby możemy sięgnąć po koncentrat buraczany (w buteleczce) i nim spróbować doprawić zupę (jest on dość intensywny więc kilka łyżek wystarczy).

40 g suszonych grzybków

1 cebula

2 ząbki czosnku

3 listki laurowe, 4 ziela angielskie, 10 ziaren pieprzu

2 kg czerwonych buraków

1/2 korzenia selera

1 jabłko

3 łyżki octu spirytusowego 10%

sól morska (około 1/2 łyżki) i świeżo zmielony czarny pieprz (około 1 łyżeczki)

3 łyżki cukru

warto dodać: 250 – 500 ml zakwasu (kwasu) burakowego

Do garnka wlać 500 ml wody, wsypać suszone borowiki. Na palniku kuchenki opalić nieobraną cebulę oraz 1 ząbek czosnku. Cebulę i czosnek przekroić na pół i dodać do grzybów. Zagotować na umiarkowanym ogniu, następnie zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i na minimalnym ogniu gotować przez około 25 minut (wywar ma tylko lekko mrugać a nie mocno się gotować). W międzyczasie dodać do wywaru liście laurowe, ziele angielskie i pieprz ziarnisty.

Buraki i selera umyć, obrać ze skórki, następnie zetrzeć na tarce (na dużych oczkach, jak do surówki) lub posiekać w melakserze. Jabłko razem ze skórką zetrzeć na tarce.

Starte buraki, selera i jabłko włożyć do dużego garnka (warzyw będzie dość sporo), dodać 2,5 litry wody oraz wywar z grzybami. Przykryć garnek i zagotować na minimalnym ogniu (zagotowanie ma trwać około 20 minut). W międzyczasie dodać goździki, cynamon i anyż jeśli ich używamy.

Po zagotowaniu trzymać wywar jeszcze na minimalnym ogniu przez około 10 minut. Na koniec dodać ocet i wymieszać. Odstawić z ognia.

Do barszczu warto dodać wywar grzybowy pozostały po uszkach (niekoniecznie cały) oraz 250 ml kwasu burakowego.

Barszcz odstawić na około godzinę. W międzyczasie można zacząć przygotowywać uszka.

Do barszczu dodać sól (do smaku), pieprz mielony, cukier oraz świeży posiekany ząbek czosnku, znów zostawić na minimum godzinę ale najlepiej do czasu całkowitego ostudzenia (można też zostawić na ok. 1 – 2 dni w chłodnym miejscu).

Barszcz przecedzić i schować do lodówki. Następnego dnia lub przed podaniem podgrzać, spróbować i w razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.

Wietnamski rosół na początek jesieni

To najbardziej znana potrawa kuchni wietnamskiej. Można by uprosić sprawę i powiedzieć, że zupa pho to taki azjatycki rosół, gotowany na pieczonych kościach lub ogonach, grubym płacie mięsa wołowego lub wieprzowego z dość niecodziennymi jak dla nas przyprawami. Zupa Pho powinna mieć ciemny kolor, być lekko słodka, lekko słona, pikantna, aromatyczna o głębokim smaku i pięknym aromacie. Jest obłędnie dobra! Świetna, jesienią. Niezwykle skutecznie rozgrzewa.
Zupa Pho
Składniki:
kości wołowe – 1 kg
marchew – 2 szt.
pietruszka – 2 szt.
cebula – 2 szt.
świeży imbir – 6 plastrów
cynamon w laskach – 1 szt.
ziele angielskie – 2 kulki
sos sojowy – 4 łyżki
kiełki fasoli mung – 60 g
dymka – 2 szt.
limonka – 1 szt.
makaron ryżowy – 100 g
polędwica wołowa – 200 g
kolendra – pęczek
papryczka chili – 2 szt.
Kości wołowe pieczemy razem z warzywami (cebulą, pietruszką i marchewką) w 180°C przez ok. 1 godzinę. Przekładamy do garnka. Zalewamy zimną wodą. Dodajemy ziele angielskie, anyż i laskę cynamonu. Gotujemy na wolnym ogniu ok. 3-4 godzin. Limonkę kroimy na cząstki. Chili, dymkę wraz ze szczypiorkiem siekamy. Przygotowujemy kiełki. Polędwicę wołową kroimy w bardzo cienkie plastry. Posypujemy posiekanym chili i czosnkiem, polewamy sosem sojowym. Wywar doprawiamy plastrami świeżego imbiru i dwoma łyżkami sosu sojowego. Makaron ryżowy przygotowujemy według wskazań na opakowaniu. Przekładamy makaron do miski. Siekamy kolendrę i wraz z dymką ze szczypiorkiem dodajemy do makaronu. Dodajemy plastry polędwicy wołowej. Zalewamy odcedzonym bulionem. Dodajemy kiełki fasoli mung, chili. Na koniec doprawiamy sokiem z limonki.

Zupa dyniowa na ostro

Już kilka tysięcy lat temu dynia stanowiła jeden z głównych elementów diety rdzennych Amerykanów. Odnalezione na terenie dzisiejszego Meksyku pestki dyni datuje się na 7000 rok przed naszą erą. Dynia wykorzystywana była nie tylko jako produkt spożywczy. Z wysuszonych spłaszczonych kawałków Amerykanie produkowali maty. Pestki dyni miały swoje zastosowanie również w celach leczniczych, m.in. w przypadku takich dolegliwości jak przerost gruczołu krokowego, zapalenie żołądka i jelit, schorzenia wątroby i nerek czy trudno gojące się rany. Dynia miała także znaczenie symboliczne. Młode małżeństwa wystrzegały się wkraczania na teren uprawy dyni przed pojawieniem się na świecie pierwszego potomka.
Składniki:
1kg dyni
1 czerwona cebula
1/2 główki czosnku
3/4l bulionu warzywnego
garść pestek z dyni
1/2 łyżeczki papryki chili w proszku
oliwa z oliwek
Dynię pokroić na mniejsze części i pozbawić pestek. Umieścić na blasze do pieczenia razem z pokrojoną na ćwiartki cebulą i czosnkiem. Całość skropić oliwą i oprószyć solą. Piec w piekarniku nagrzanym do 180C, aż dynia będzie miękka. Wyjąć z piekarnika. Kawałki dyni pozbawić skórki, a miąższ przełożyć do dużej misy. Wycisnąć czosnek z łupin i włożyć upieczoną cebulę. Całość zalać bulionem i zmiksować na gładki krem. Na niedużej patelni rozgrzać trochę oliwy, wrzucić paprykę w proszku i szczyptę soli. Włożyć pestki z dyni i wymieszać, aby dokładnie pokryły się oliwą z przyprawami. Smażyć, aż się zrumienią. Zupę rozlać do miseczek, a wierzch posypać ostrymi pestkami.

Chłodnik z cukinii

Nic tak dobrze nie smakuje w gorące dni jak chłodniki. Czy próbowaliście już chłodnik z cukinii? Jest to świetna alternatywa dla chłodnika buraczkowego.
Składniki:
200 gram chudego serka homogenizowanego
2 duże cukinie
sól i pieprz
koperek świeży
Obie cukinie kroimy na półplasterki i gotujemy w 300ml wody przez ok 20 minut, aż zaczną się rozpadać i utworzą dość intensywny wywar. Następnie doprawiamy go odrobiną soli i pieprzem. Pozostawiamy do schłodzenia. Dodajemy serek homogenizowany i blendujemy na gładką masę. Doprawiamy posiekanym koperkiem. Możemy udekorować pokrojonymi w kostkę warzywami: ogórek, rzodkiewka, pamidory.

Zielono na talerzu

Jak co roku na mojej działce klęska urodzaju na cukinie. Jestem trochę jak bobas bo bardzo lubię wszystkie zmiksowane zupy. A najbardziej z cukinii z dużą ilością aromatycznych ziół prowansalskich. Taką zupę można podawać z grzankami albo z serem feta i makaronem.

Zupa krem z cukinii
składniki:
600 g cukinii

1 łyżka oliwy

2 łyżki masła

1 duża cebula

1 ząbek czosnku

800 ml bulionu (opcjonalnie)

1/4 szklanki śmietanki 30%

Zioła prowansalskie

W garnku z grubym dnem roztopić masło z oliwą. Dodać pokrojoną w kosteczkę cebulę i zeszklić ją. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i jeszcze chwilę razem podsmażać.

Dodać pokrojoną w kostkę cukinię i mieszając co chwilę smażyć przez ok. 2 minuty.

Zalać wodą lub bulionem i zagotować. Doprawić solą, pieprzem i gotować przez ok. 25 minut pod przykryciem na umiarkowanym ogniu. Zupę zmiksować w stojącym blenderze na krem, pod koniec dodać śmietankę i zioła prowansalskie. Podawać z grzankami.

Krem z cukinii i szpinaku z serem fetą

Jak ja uwielbiam niemowlęce jedzonko 😛 dla mnie zupka musi być zmiksowana 🙂 Intensywny zielony kolor wprowadzi każdego w dobry nastrój i doda energii na resztę dnia.

Składniki:

3 małe i młode cukinie
300 g mrożonego szpinaku w liściach
2 garści włoszczyzny mrożonej w słupkach
1 por
1 średnia cebula
2-3 ząbki czosnku
gałka muszkatołowa do smaku
zioła prowansalskie do smaku
sól i pieprz
oliwa do smażenia
natka pietruszki do dekoracji
ser typu feta

Cukinię, cebulę, por oraz ząbki czosnku kroimy na drobniejsze cząstki. Warzywa wraz z włoszczyzną podsmażamy na oliwie następnie zalewamy ok 1 l wody i dodajemy szpinak. Zupę gotujemy około 30-40 minut aż warzywa będą mięciutkie. Całość miksujemy przy pomocy blendera, doprawiamy solą, pieprzem, gałką oraz ziołami. Zupę rozlewamy na talerze, dekorujemy natką pietruszki i posypujemy pokruszoną fetą.

Można zupę ozdobić także kleksami ze śmietany. Zupa dobrze smakuje ze smażonym kurczakiem i ziołowymi grzankami

Zupa przeciw przeziębieniom

Zupa czosnkowa z pieczonego czosnku podbiła moje serce. I zanim zrobiła to przez żołądek, zakochałam się w niej już od aromatu pieczonego czosnku, jaki rozniósł się po mojej kuchni chwilę po wstawieniu do piekarnika jego ząbków posypanych rozmarynem. Jak powszechnie wiadomo, czosnek ma właściwości lecznicze, jest to naturalny antybiotyk.

Zupa z pieczonego czosnku

Składniki:

4 główki czosnku

0,5 litra wywaru warzywnego

oliwa z oliwek

sól morska

opcjonalnie: 1 mały ziemniak

surowe żółtko jaja

gałązka świeżego rozmarynu

Ząbki czosnku (pojedyncze, ale nie obrane) układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skrapiam oliwą, posypuję świeżym rozmarynem, przykrywam folią aluminiową i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Piekę 45 minut.

Po tym czasie wyciągam z piekarnika, odstawiam do wystygnięcia.

Kiedy czosnek lekko przestygnie, wyciągam go z łusek, rozgniatam na talerzu widelcem i dodaję do garnka z wywarem. Jeśli uznam, że zupa będzie za rzadka, dodaję małego ziemniaka pokrojonego w kostkę. Gotuję 20 minut. Zdejmuję garnek z płyty, miksuję zupę na gładką masę.

Dodaję do garnka surowe żółtko zahartowane w odrobinie zupy, dobrze mieszam. Zupę czosnkową podaję z grzankami

Domowy ramen

Wbrew powszechnie panującemu przekonaniu ramen nie pochodzi wcale z Japonii, a z Chin. Do Kraju Kwitnącej wiśni przywędrował drogą morską w XIX wieku. Dodatek mięsa, które wcześniej nie gościło na stołach w państwie wyspiarskim, sprawił, że zupa ta wyjątkowo Japończykom zasmakowała.

Domowy ramen:

1 podwójna pierś z kurczaka

3 marchewki

2 pietruszki

1/2 selera

1 cebula

4 ząbki czosnku

2 łyżki oleju sezamowego

4 łyżki sosu sojowego

Kawałek imbiru

Kawałek papryczki chilli

2 jajka

1/3 kapusty pekińskiej/włoskiej

Garść fasoli mung

Pęczek cebulki dymki

Umyte i obrane mięso, 2 marchewki, 2 pietruszki, selera, cebulę oraz 2 ząbki czosnku wkładamy do garnka i zalewamy ok.1,5 zimnej wody. Gotujemy na małym ogniu przez ok. 2 godziny.

W międzyczasie na patelnię wlewamy olej sezamowy oraz sos sojowy. Dodajemy obrane i posiekane: czosnek, imbir oraz papryczkę chilli. Podsmażamy, aż całość lekko zgęstnieje i się zredukuje.

Jajka gotujemy, obieramy i kroimy na połówki. Gotujemy także makaron. Marchewkę siekamy w słupki, kapustę szatkujemy.

Ugotowany bulion cedzimy. Kurczaka kroimy w grube plastry.

Do bulionu dodajemy zawartość patelni – podsmażone warzywa z olejem sezamowym i sosem sojowym.

Do misek nakładamy porcję makaronu, kilka plastrów mięsa, połówkę jajka, garść kapusty oraz kiełków fasoli mung i trochę pokrojonej marchewki.

Zalewamy gorącym bulionem. Całość dekorujemy posiekaną dymk

1 2